niedziela, 2 grudnia 2012

Ahoj!

Tytuł bloga - „Mozart zamiast tabletki” – może brzmi trochę infantylnie, ale za to jak trafia w sedno tematyki. Już niedługo się o tym przekonacie!
 


Jesteśmy studentkami pierwszego roku oligofrenopedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim, ale łączą nas również „pozakierunkowe” zainteresowania, a konkretniej - muzyka. Obie na którymś etapie swojego życia znalazłyśmy się w szkole muzycznej i marzy nam się, żeby połączyć te dwie pasje w pracy zawodowej w przyszłości. Blog, który zaczynamy prowadzić, jest naszym pierwszym  małym kroczkiem w tym kierunku.
 
Nie będziemy się zajmować całym ogromem terapeutycznych funkcji muzyki. Spośród tej prężnie rozwijającej się dziedziny, zgłębimy to, w jaki sposób muzyka wspomaga rozwój osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz w jak może przyczynić się do poprawy jakości ich życia. Oprócz niezbędnych informacji teoretycznych oraz najnowszych doniesień doświadczonych muzykoterapeutów, będziemy również zwierzać się z własnych spostrzeżeń na temat funkcji muzyki w pracy z osobami z niepełnosprawnością. Od niedawna zaczęłam działalność wolontariacką w gdańskim ECEKN-ie, więc będę chciała się podzielić z Wami tym - dla mnie wciąż nowym i jak dotąd nieustannie zaskakującym - doświadczeniem. Z pewnością nasze młode bystre oczy zauważą nie jedną ciekawą zależność! :)

Dziś pożegnamy się z Wami słowami jednego z kompozytorów impresjonizmu, które – jak żadne inne – wprowadzą w klimat naszego bloga i oddadzą związek muzyki z terapią.

"Muzyka zaczyna się tam, gdzie słowo jest bezsilne. Muzyka jest stworzona dla niewyrażalnego".
Claude Debussy

Pozdrawiamy!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz